Drugą wędrówkę odbyła ze mną koleżanka. Spotkałyśmy się na przystanku Potokowa. Jakiś czas się nie widziałyśmy, więc ucieszyłyśmy się na swój widok, a dodatkowo usłyszałam komplement: – Ładnie Ci sięCzytaj dalejDwa oblicza Brętowa #2
News
Dwa oblicza Brętowa #1
Tę dzielnicę postanowiłam podzielić na dwa spacery. Intuicyjny podział na Matemblewo i Niedźwiednik był zresztą tym, który wykorzystałam także kilka lat temu podczas zwiedzania Gdańska po raz pierwszy. Wtedy jeszczeCzytaj dalejDwa oblicza Brętowa #1
Brzeźno – czy zabytkowe mury mogą oczarować?
Kolejną dzielnicę również postanowiłam spróbować przejść w jeden dzień, nie obierając żadnych limitów godzinowych, a jedynie zobaczyć, na ile starczy mi sił i ochoty. Tym razem na celowniku znalazło sięCzytaj dalejBrzeźno – czy zabytkowe mury mogą oczarować?
Byłam zaskoczona, jak zmieniła się Letnica!
Kolejną dzielnicą, którą postanowiłam odwiedzić, była Letnica. Miałam apetyt, by ją rozpocząć, już podczas drugiej części wędrówki po Nowym Porcie, ale wtedy pogoda się zbuntowała 😉 Dlatego rzuciłam wyzwanie samejCzytaj dalejByłam zaskoczona, jak zmieniła się Letnica!
Odkrycia wakacji 2021
Latem chętniej spacerujemy i podróżujemy. Spędzamy czas, rozwijając swoje hobby. Odkrywamy zarówno przestrzenie, jak i nowe aktywności. Na koniec lata postanowiłam się z Wami podzielić swoimi pięcioma odkryciami tego sezonu.Czytaj dalejOdkrycia wakacji 2021
Cztery kółka i nas dwójka – wyprawa rowerowa
Podczas jednej z moich gdańskich wypraw wraz z Michałem Harasimem ze strony Gvidanto rozmawialiśmy o trójstyku granic miast tworzących Trójmiasto. Michał, czytając moje opisy wycieczek z przechodzenia Gdańska, Sopotu iCzytaj dalejCztery kółka i nas dwójka – wyprawa rowerowa
Pruszcz Gdański – od archeologii po współczesność
Tyle lat mieszkania w Gdańsku, Pruszcz Gdański na wyciągnięcie ręki, a jednak kazałam mu na siebie czekać. Zajęło mi to 12 lat, choć miałam nawet znajomych w Pruszczu. Łatwiej byłoCzytaj dalejPruszcz Gdański – od archeologii po współczesność
Karkonoski Park Narodowy – Zamek Chojnik, Bóbr przez duże B i most, który miał zagrać w filmie
Ostatniego dnia zebraliśmy się ciut później do wyjścia. – Jak prawdziwi turyści – żartował mój towarzysz. Wybraliśmy się autem. To dość ciekawe, że pierwszy dzień właściwie niemal w pełni byłCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – Zamek Chojnik, Bóbr przez duże B i most, który miał zagrać w filmie
Karkonoski Park Narodowy – czeska skocznia narciarska i polski Zakręt Śmierci
Cóż jeszcze warto zobaczyć w Szklarskiej Porębie, sprawdziłam w przewodniku zakupionym dzień wcześniej w jednym ze schronisk na naszej trasie. Swoją drogą debatowaliśmy też o tym, że ciekawa byłaby takaCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – czeska skocznia narciarska i polski Zakręt Śmierci
Karkonoski Park Narodowy – czy kadrowanie mam we krwi?
Śniadanie mieliśmy umówione już na 6:30, więc chwilę po siódmej wyruszyliśmy z naszego pensjonatu na szlak. Lokalizacja Willi Gencjana była do tego idealna. Za Karkonoskim Centrum Edukacji Ekologicznej KPN skręciliśmyCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – czy kadrowanie mam we krwi?
Karkonoski Park Narodowy – aklimatyzacja w Szklarskiej Porębie
Po spakowaniu plecak ważył 9 kg, co było chyba moim rekordem. I to jeszcze z butami górskimi wewnątrz, a nie na nogach. Czułam progres. Za to prowiantu nabrałam aż 3Czytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – aklimatyzacja w Szklarskiej Porębie
Kampinoski Park Narodowy – spacery wśród motyli i odwiedziny w stolicy
Rano zeszłyśmy na śniadanie i panie były zaskoczone, że nie spałyśmy dłużej niż wczoraj. Zaserwowano nam wyśmienite pierożki ukraińskie. Pani zauważyła też, że robimy zdjęcia i zasugerowała, że na zewnątrzCzytaj dalejKampinoski Park Narodowy – spacery wśród motyli i odwiedziny w stolicy
Kampinoski Park Narodowy – na szlaku palmirskim
Tym razem mogłyśmy zagospodarować na wędrówkę choćby i cały dzień. Dlatego drugiego dnia wyjazdu na celowniku znalazł się szlak palmirski. Nie wyobrażałam sobie być w Kampinoskim Parku Narodowym i ominąćCzytaj dalejKampinoski Park Narodowy – na szlaku palmirskim
Kampinoski Park Narodowy – z dużego miasta do okolic Izabelina
Och, jakże cieszyłam się na ten wyjazd! Długo Kampinoski Park Narodowy musiał na mnie czekać, bo planowałam tam jechać na przełomie maja i czerwca, tymczasem udało się dopiero pod koniecCzytaj dalejKampinoski Park Narodowy – z dużego miasta do okolic Izabelina
Osowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #3
Na trzeci spacer po Osowej wybrałam się dwa dni później. Wysiadłam przy Barniewickiej, dzięki czemu, kierując się na południe, niedługo później za połacią zieleni ujrzałam przejazd pod torami. Był toCzytaj dalejOsowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #3
Osowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #2
Na drugą wyprawę wybrałam się sama już dwa dni później. Chcąc przejść obszar Osowej na trzy razy, planowałam dłuższe trasy, ale co drugi dzień. Był to pierwszy dzień sezonu, kiedyCzytaj dalejOsowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #2
Osowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #1
Zachęcona ciekawą wyprawą na Górki Zachodnie i mając w czasie urlopu możliwość poświęcania na wędrówki choćby i całych dni, postanowiłam tym razem ruszyć niemal na przeciwległy względem Górek kraniec miasta.Czytaj dalejOsowa – próbując pobić własne rekordy i będąc rekordowo wysoko #1
Górki Zachodnie – znane i nieznane w odległej dzielnicy
Pomiędzy dwiema wycieczkami po Zaspie Młyniec, krótkimi zarówno ze względu na mały dystans od mojego miejsca zamieszkania, jak i podzielenie w sumie niewielkiej przestrzeni na dwa spacery, wybrałam się doCzytaj dalejGórki Zachodnie – znane i nieznane w odległej dzielnicy
Zaspa Młyniec – lawirując między muralami
W maju przytrafił mi się urlop. Trochę niespodziewanie, bo myślałam o czerwcowym wyjeździe. Musiałam jednak zmienić plany. Dodatkowo wciąż panowała epidemia i trudno było planować jakiekolwiek dalsze wyjazdy. Postanowiłam zatemCzytaj dalejZaspa Młyniec – lawirując między muralami
Nowy Port tylko w męskim towarzystwie? #2
Nazajutrz ruszyłam sama, rozpoczynając w bardzo zbliżonym miejscu. Pierwszą ulicą, w którą planowałam zajrzeć, była Przyjaciół, na dalszym odcinku, prowadzącym na plac Gustkowicza. Pośrodku znajdowała się fontanna, a przestrzeń zaaranżowanoCzytaj dalejNowy Port tylko w męskim towarzystwie? #2
Nowy Port tylko w męskim towarzystwie? #1
Kolejną dzielnicę, podobnie jak poprzednio Aniołki, podzieliłam na dwie wycieczki. Nowy Port również zwiedzałam początkowo z Michałem Harasimem ze strony Gvidanto, z którym znamy się z kursu przewodnickiego, a kończyłamCzytaj dalejNowy Port tylko w męskim towarzystwie? #1
Aniołki – dzielnica medyczna, ale czy tylko? #2
Drugą wycieczkę po Aniołkach odbyłam w pojedynkę. Podjechałam autobusem z pracy tak, żeby rozpocząć mniej więcej w miejscu zakończenia poprzedniej wycieczki. W ten sposób pokonałam przez Suchanino trasę do ulicyCzytaj dalejAniołki – dzielnica medyczna, ale czy tylko? #2
Aniołki – dzielnica medyczna, ale czy tylko? #1
Choć przez większość okresu lockdownu pracowałam zdalnie, zdarzały się dni, gdy musiałam pojawić się fizycznie na Górze Gradowej. Skoro i tak kursowałam danego dnia komunikacją, starałam się skorzystać z okazjiCzytaj dalejAniołki – dzielnica medyczna, ale czy tylko? #1
Zaspa Rozstaje – na szlaku wielkich nazwisk
Dzień po wycieczce przez Żabiankę nabrałam apetytu na kolejny spacer, tym razem w pojedynkę. Zamierzałam zwiedzić podczas jednego wyjścia całą dzielnicę Zaspę-Rozstaje. Zaczęłam naprawdę wcześnie – jeszcze przed ósmą zbliżałamCzytaj dalejZaspa Rozstaje – na szlaku wielkich nazwisk
Razem weselej – czyli Żabianka już w towarzystwie!
Nadszedł wreszcie ten dzień, a był to 9 maja 2020 roku, kiedy pomimo wciąż trwającej epidemii mogłam wybrać się na spacer w towarzystwie. Wybór był solidnie uzasadniony, bowiem kolega odCzytaj dalejRazem weselej – czyli Żabianka już w towarzystwie!
