Wraz z kolegą wysiedliśmy w Rumi i od razu skierowaliśmy się ku Grunwaldzkiej. Pierwsze chwile upłynęły nam na adaptacji do warunków pogodowych: ścieśniliśmy kaptury, a także osłoniliśmy (na ile byłoCzytaj dalejRumia – „Palcem po mapie…” testuje nowe smaki
Rumia – spacer dwóch solenizantek
Drugi spacer po Rumi był wyjątkowy zarówno pod względem daty, jak i towarzystwa. Dzień po moich własnych urodzinach wybrałam się na wycieczkę z koleżanką świętującą właśnie tego dnia. Bardzo doceniałamCzytaj dalejRumia – spacer dwóch solenizantek
Rumia – na pograniczu z Redą
Zastanawiałam się, czy zaczynając zwiedzanie Rumi, paradoksalnie nie wysiąść w Redzie. Odległość granicy miast od obu stacji wydawała się dość zbliżona. Ostatecznie jednak wraz z moim towarzyszem wysiedliśmy w Rumi,Czytaj dalejRumia – na pograniczu z Redą
Olsztyn – mój urodzinowy prezent #2
Zapraszam do obejrzenia filmiku na Youtubie oraz do lektury części pierwszej 🙂 Ciąg dalszy poniżej… Po obiedzie podjęłyśmy drugą próbę obejrzenia kościoła ewangelickiego, ale nawet furtka była zamknięta. W planieCzytaj dalejOlsztyn – mój urodzinowy prezent #2
Olsztyn – mój urodzinowy prezent #1
Na swoją wyprawę urodzinową wybrałam Olsztyn. Był na tyle blisko, że mogłam w niedługim czasie dojechać tam pociągiem, a zwiedzenie go na spokojnie w dwa dni wydało mi się możliwe.Czytaj dalejOlsztyn – mój urodzinowy prezent #1
Wzgórze Mickiewicza – literackim szlakiem najmniejszej z dzielnic
Czasem wybierałam się na zwiedzanie mniejszych dzielnic, możliwych do obejścia na raz, gdy miałam mniej czasu lub chciałam sobie poprawić morale dzięki widocznym postępom. Tym razem zapuściłam się dalej odCzytaj dalejWzgórze Mickiewicza – literackim szlakiem najmniejszej z dzielnic
Strzyża – spacer jakby botaniczny
Tym razem na celowniku znalazła się Strzyża. Dzielnica, co do której od zawsze miałam mieszane uczucia, być może dlatego, że kilka miesięcy tam mieszkałam i nie czułam się komfortowo aniCzytaj dalejStrzyża – spacer jakby botaniczny
Oliwa – co wiedzą listonosze?
Trzecią, ostatnią wyprawę po Oliwie, odbywałam już w pojedynkę. Rozpoczęłam w znanym już sobie miejscu – przy stacji SKM Gdańsk Żabianka AWFiS. Skierowałam się stamtąd na Grunwaldzką, ale przeszłam naCzytaj dalejOliwa – co wiedzą listonosze?
Oliwa – na tropie patrycjuszowskich dworków
Drugą wycieczkę po Oliwie odbyłam z koleżanką, z którą ukończyłyśmy razem kurs przewodnicki, ale już wówczas korciło mnie zrobienie kroku dalej i pójście na gedanistykę. Spotkałyśmy się w okolicy stacjiCzytaj dalejOliwa – na tropie patrycjuszowskich dworków
Oliwa – z cystersami w tle
Lipiec rozpoczęłam spacerami po Oliwie. Całość podzieliłam docelowo na trzy części, z czego podczas dwóch dopisywało mi towarzystwo, a ostatnią wędrówkę odbyłam już w pojedynkę. Wraz z kolegą mieliśmy naCzytaj dalejOliwa – z cystersami w tle
Młyniska – szlakiem nowych odkryć przeplecionych wspomnieniami
Są takie dni, kiedy niekoniecznie chce się wyjść z domu. Ostatniej czerwcowej niedzieli właśnie tak się czułam, a jednocześnie szkoda było mi zmarnować dzień. Dlatego wybrałam mniejszą dzielnicę i podjechałamCzytaj dalejMłyniska – szlakiem nowych odkryć przeplecionych wspomnieniami
VII Dwór: miejsko-leśny spacer
Ponownie na celowniku znalazła się dzielnica, którą dało się przejść w całości podczas jednego spaceru. Towarzysząca mi tego dnia koleżanka zasugerowała, by do krótkiej wycieczki dołożyć spacer przez las doCzytaj dalejVII Dwór: miejsko-leśny spacer
Dwa oblicza Brętowa #2
Drugą wędrówkę odbyła ze mną koleżanka. Spotkałyśmy się na przystanku Potokowa. Jakiś czas się nie widziałyśmy, więc ucieszyłyśmy się na swój widok, a dodatkowo usłyszałam komplement: – Ładnie Ci sięCzytaj dalejDwa oblicza Brętowa #2
Dwa oblicza Brętowa #1
Tę dzielnicę postanowiłam podzielić na dwa spacery. Intuicyjny podział na Matemblewo i Niedźwiednik był zresztą tym, który wykorzystałam także kilka lat temu podczas zwiedzania Gdańska po raz pierwszy. Wtedy jeszczeCzytaj dalejDwa oblicza Brętowa #1
Brzeźno – czy zabytkowe mury mogą oczarować?
Kolejną dzielnicę również postanowiłam spróbować przejść w jeden dzień, nie obierając żadnych limitów godzinowych, a jedynie zobaczyć, na ile starczy mi sił i ochoty. Tym razem na celowniku znalazło sięCzytaj dalejBrzeźno – czy zabytkowe mury mogą oczarować?
Byłam zaskoczona, jak zmieniła się Letnica!
Kolejną dzielnicą, którą postanowiłam odwiedzić, była Letnica. Miałam apetyt, by ją rozpocząć, już podczas drugiej części wędrówki po Nowym Porcie, ale wtedy pogoda się zbuntowała 😉 Dlatego rzuciłam wyzwanie samejCzytaj dalejByłam zaskoczona, jak zmieniła się Letnica!
Odkrycia wakacji 2021
Latem chętniej spacerujemy i podróżujemy. Spędzamy czas, rozwijając swoje hobby. Odkrywamy zarówno przestrzenie, jak i nowe aktywności. Na koniec lata postanowiłam się z Wami podzielić swoimi pięcioma odkryciami tego sezonu.Czytaj dalejOdkrycia wakacji 2021
Cztery kółka i nas dwójka – wyprawa rowerowa
Podczas jednej z moich gdańskich wypraw wraz z Michałem Harasimem ze strony Gvidanto rozmawialiśmy o trójstyku granic miast tworzących Trójmiasto. Michał, czytając moje opisy wycieczek z przechodzenia Gdańska, Sopotu iCzytaj dalejCztery kółka i nas dwójka – wyprawa rowerowa
Pruszcz Gdański – od archeologii po współczesność
Tyle lat mieszkania w Gdańsku, Pruszcz Gdański na wyciągnięcie ręki, a jednak kazałam mu na siebie czekać. Zajęło mi to 12 lat, choć miałam nawet znajomych w Pruszczu. Łatwiej byłoCzytaj dalejPruszcz Gdański – od archeologii po współczesność
Karkonoski Park Narodowy – Zamek Chojnik, Bóbr przez duże B i most, który miał zagrać w filmie
Ostatniego dnia zebraliśmy się ciut później do wyjścia. – Jak prawdziwi turyści – żartował mój towarzysz. Wybraliśmy się autem. To dość ciekawe, że pierwszy dzień właściwie niemal w pełni byłCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – Zamek Chojnik, Bóbr przez duże B i most, który miał zagrać w filmie
Karkonoski Park Narodowy – czeska skocznia narciarska i polski Zakręt Śmierci
Cóż jeszcze warto zobaczyć w Szklarskiej Porębie, sprawdziłam w przewodniku zakupionym dzień wcześniej w jednym ze schronisk na naszej trasie. Swoją drogą debatowaliśmy też o tym, że ciekawa byłaby takaCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – czeska skocznia narciarska i polski Zakręt Śmierci
Karkonoski Park Narodowy – czy kadrowanie mam we krwi?
Śniadanie mieliśmy umówione już na 6:30, więc chwilę po siódmej wyruszyliśmy z naszego pensjonatu na szlak. Lokalizacja Willi Gencjana była do tego idealna. Za Karkonoskim Centrum Edukacji Ekologicznej KPN skręciliśmyCzytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – czy kadrowanie mam we krwi?
Karkonoski Park Narodowy – aklimatyzacja w Szklarskiej Porębie
Po spakowaniu plecak ważył 9 kg, co było chyba moim rekordem. I to jeszcze z butami górskimi wewnątrz, a nie na nogach. Czułam progres. Za to prowiantu nabrałam aż 3Czytaj dalejKarkonoski Park Narodowy – aklimatyzacja w Szklarskiej Porębie
Kampinoski Park Narodowy – spacery wśród motyli i odwiedziny w stolicy
Rano zeszłyśmy na śniadanie i panie były zaskoczone, że nie spałyśmy dłużej niż wczoraj. Zaserwowano nam wyśmienite pierożki ukraińskie. Pani zauważyła też, że robimy zdjęcia i zasugerowała, że na zewnątrzCzytaj dalejKampinoski Park Narodowy – spacery wśród motyli i odwiedziny w stolicy
Kampinoski Park Narodowy – na szlaku palmirskim
Tym razem mogłyśmy zagospodarować na wędrówkę choćby i cały dzień. Dlatego drugiego dnia wyjazdu na celowniku znalazł się szlak palmirski. Nie wyobrażałam sobie być w Kampinoskim Parku Narodowym i ominąćCzytaj dalejKampinoski Park Narodowy – na szlaku palmirskim
