Nazajutrz wystartowałam w tym miejscu, w którym skończyłam uprzednio. Z pętli tramwajowej ruszyłam ścieżką, będącą przedłużeniem ulicy Augustowskiej i dotarłam w ten sposób do zbiornika retencyjnego Augustowska. Obeszłam go dookoła,Czytaj dalejUjeścisko-Łostowice #2 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Ujeścisko-Łostowice #1 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Tym razem dzielnicę podzieliłam na dwie części. Aby odwiedzić pierwszą z nich, podjechałam autobusem w okolice Cmentarza Łostowickiego i to on znalazł się najpierw na moim celowniku. Po wejściu naCzytaj dalejUjeścisko-Łostowice #1 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Przeróbka – gdański półwysep i wysyp bajkowych ulic
Podczas tej wędrówki upiekłam dwie pieczenie przy jednym ogniu. Rozpoczęłam kolejny z etapów plażowego spaceru blogerów (o czym już pisałam na blogu), po czym pozostałą część Westerplatte oraz dzielnicę PrzeróbkaCzytaj dalejPrzeróbka – gdański półwysep i wysyp bajkowych ulic
Siedlce – upalny spacer wśród schodków
Już nazajutrz wybrałam się pomimo zapowiadanego upału na dłuższą wyprawę. Postanowiłam spróbować przejść całe Siedlce za jednym razem. Przez Nowolipie przejechałam autobusem, by wysiąść na Łostowickiej w okolicy Emaus. PrzechodzącCzytaj dalejSiedlce – upalny spacer wśród schodków
Kokoszki #3 spacer w sobotni poranek
Kilka dni po poprzedniej wędrówce ruszyłam po raz trzeci na Kokoszki, w pojedynkę, z zamiarem zwiedzenia dzielnicy do końca. Na miejscu byłam dość wcześnie, bo już około ósmej wysiadałam zCzytaj dalejKokoszki #3 spacer w sobotni poranek
Kokoszki #2 być sobą to znaczy kim?
Drugi spacer po Kokoszkach odbyłam już w towarzystwie. Kolega dojechał z Gdyni, ja z Przymorza, dlatego spotkaliśmy się po drodze, by wspólnym autobusem z Matarni podjechać na ulicę Nowatorów. WysiedliśmyCzytaj dalejKokoszki #2 być sobą to znaczy kim?
Kokoszki #1 rekordy na obrzeżach miasta
Wystartowałam tym razem w pojedynkę, planując przejść sporą dzielnicę, jaką są Kokoszki, na trzy razy. Determinacji mi nie brakowało, wszystko zależałoby od sił i warunków pogodowych. Niemniej jednak podjęłam rzuconeCzytaj dalejKokoszki #1 rekordy na obrzeżach miasta
Suchanino – okiem mieszkańca
Po kursie przewodnickim udało mi się namówić kilkoro znajomych na wspólne wędrówki. Tak było i tym razem, gdy towarzyszył mi poznany właśnie tam Michał Harasim (prowadzący na Facebooku stronę Gvidanto).Czytaj dalejSuchanino – okiem mieszkańca
Jasień #2 jedna z najbardziej sentymentalnych dzielnic
Drugi spacer po Jasieniu odbyłam już nie w pojedynkę, ale z koleżanką. Podjechałyśmy autobusem aż do stacji PKM Jasień. Gdy wspinałyśmy się po schodkach przy peronie, usłyszałam z ust swojejCzytaj dalejJasień #2 jedna z najbardziej sentymentalnych dzielnic
Jasień #1 sporo kilometrów w tylko dwóch nogach
Postanowiłam wykorzystać nowość w krajobrazie miasta i rozpocząć zwiedzanie Jasienia od pętli tramwaju nr 12 na Lawendowym Wzgórzu. Znalazłam nawet osobę chętną na taką wycieczkę, choć kolega wykruszył się wCzytaj dalejJasień #1 sporo kilometrów w tylko dwóch nogach
Matarnia #2 inne spojrzenie na dawniej widziane
Drugą wędrówkę po Matarni odbyłam już w pojedynkę. Zaczęłam od ulicy Budowlanych, wysiadając na przystanku autobusowym Matarnia PKM i rzeczywiście najpierw robiąc sobie spacerek wokół peronu kolejki, jak również schodzącCzytaj dalejMatarnia #2 inne spojrzenie na dawniej widziane
Matarnia #1 spacer uzupełniony po latach towarzyszowi sprzed lat
Zwiedzanie Matarni podzieliłam podobnie jak kilka lat wcześniej na dwa obszary, niemalże identycznie jak wtedy. Na jedną z tych wycieczek zaprosiłam kolegę, który podczas moich pierwszych wędrówek po Gdańsku byłCzytaj dalejMatarnia #1 spacer uzupełniony po latach towarzyszowi sprzed lat
Olszynka – wspomnienie gdańskich początków
Na kolejną wyprawę zabrałam koleżankę. Choć ostrzegałam ją, że wycieczka nie będzie należała do najkrótszych, bo planuję przejść naraz całą dzielnicę, a rejon będzie mało „miejski”, spośród kilku propozycji wybrałaCzytaj dalejOlszynka – wspomnienie gdańskich początków
Rumia – ostatni spacer z widokiem i nagrodą
Ostatni spacer po Rumi, wieńczący cały projekt obejmujący Małe Trójmiasto Kaszubskie, miałyśmy odbyć z koleżankami w trzyosobowym składzie. Jednak z przyczyn od nas niezależnych zostałyśmy na placu boju we dwie.Czytaj dalejRumia – ostatni spacer z widokiem i nagrodą
Rumia – deszczowy spacer pośród polskich władców
Właściwą wędrówkę rozpoczęłyśmy na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej przy jej skrzyżowaniu z ulicą Paderewskiego, gdzie skręciłyśmy. Tym razem towarzyszyła mi koleżanka, z którą nie widziałyśmy się od wspólnego spaceru poCzytaj dalejRumia – deszczowy spacer pośród polskich władców
Rumia – wycieczka obrazem społeczności ;)
Na kolejny spacer zaprosiłam kolegę. Spotkaliśmy się jeszcze w pociągu. Z dworca ruszyliśmy w stronę tunelu z graffiti, którym wędrowałam poprzednio. Wiedziałam, że malunki przypadną koledze do gustu, a szczególnieCzytaj dalejRumia – wycieczka obrazem społeczności 😉
Rumia – spokojny spacer w pojedynkę
Dzień wcześniej pogoda bardzo skutecznie zniechęciła mnie i moje potencjalne towarzyszki do spaceru. Rzeczywiście, choć według prognoz miało przyświecać słońce, od rana lało zarówno u mnie w Trójmieście, jak iCzytaj dalejRumia – spokojny spacer w pojedynkę
Rumia – „Palcem po mapie…” testuje nowe smaki
Wraz z kolegą wysiedliśmy w Rumi i od razu skierowaliśmy się ku Grunwaldzkiej. Pierwsze chwile upłynęły nam na adaptacji do warunków pogodowych: ścieśniliśmy kaptury, a także osłoniliśmy (na ile byłoCzytaj dalejRumia – „Palcem po mapie…” testuje nowe smaki
Rumia – spacer dwóch solenizantek
Drugi spacer po Rumi był wyjątkowy zarówno pod względem daty, jak i towarzystwa. Dzień po moich własnych urodzinach wybrałam się na wycieczkę z koleżanką świętującą właśnie tego dnia. Bardzo doceniałamCzytaj dalejRumia – spacer dwóch solenizantek
Rumia – na pograniczu z Redą
Zastanawiałam się, czy zaczynając zwiedzanie Rumi, paradoksalnie nie wysiąść w Redzie. Odległość granicy miast od obu stacji wydawała się dość zbliżona. Ostatecznie jednak wraz z moim towarzyszem wysiedliśmy w Rumi,Czytaj dalejRumia – na pograniczu z Redą
Olsztyn – mój urodzinowy prezent #2
Zapraszam do obejrzenia filmiku na Youtubie oraz do lektury części pierwszej 🙂 Ciąg dalszy poniżej… Po obiedzie podjęłyśmy drugą próbę obejrzenia kościoła ewangelickiego, ale nawet furtka była zamknięta. W planieCzytaj dalejOlsztyn – mój urodzinowy prezent #2
Olsztyn – mój urodzinowy prezent #1
Na swoją wyprawę urodzinową wybrałam Olsztyn. Był na tyle blisko, że mogłam w niedługim czasie dojechać tam pociągiem, a zwiedzenie go na spokojnie w dwa dni wydało mi się możliwe.Czytaj dalejOlsztyn – mój urodzinowy prezent #1
Wzgórze Mickiewicza – literackim szlakiem najmniejszej z dzielnic
Czasem wybierałam się na zwiedzanie mniejszych dzielnic, możliwych do obejścia na raz, gdy miałam mniej czasu lub chciałam sobie poprawić morale dzięki widocznym postępom. Tym razem zapuściłam się dalej odCzytaj dalejWzgórze Mickiewicza – literackim szlakiem najmniejszej z dzielnic
Strzyża – spacer jakby botaniczny
Tym razem na celowniku znalazła się Strzyża. Dzielnica, co do której od zawsze miałam mieszane uczucia, być może dlatego, że kilka miesięcy tam mieszkałam i nie czułam się komfortowo aniCzytaj dalejStrzyża – spacer jakby botaniczny
Oliwa – co wiedzą listonosze?
Trzecią, ostatnią wyprawę po Oliwie, odbywałam już w pojedynkę. Rozpoczęłam w znanym już sobie miejscu – przy stacji SKM Gdańsk Żabianka AWFiS. Skierowałam się stamtąd na Grunwaldzką, ale przeszłam naCzytaj dalejOliwa – co wiedzą listonosze?
