Rumia – spokojny spacer w pojedynkę

Dzień wcześniej pogoda bardzo skutecznie zniechęciła mnie i moje potencjalne towarzyszki do spaceru. Rzeczywiście, choć według prognoz miało przyświecać słońce, od rana lało zarówno u mnie w Trójmieście, jak i w Małym Trójmieście Kaszubskim.

Jakże jednak byłam zła, że odpuściłyśmy, gdy już dwie godziny później słoneczko przygrzało tak, że niejeden śmiałek chodził bez kurtki. Postanowiłam zatem, że jeżeli kolejnego dnia pogoda się utrzyma, wykorzystam wolny poniedziałek na wyjazd do Rumi. Nawet pomimo tego, że tym razem będę musiała odbyć spacer samotnie. Tak też się stało.

Wysiadłam na głównej stacji i od razu skierowałam się ku ulicy Jana III Sobieskiego. Natknęłam się przy okazji na tabliczkę dotyczącą budynku dworca, który powstał w 1880 roku, dziesięć lat po umieszczeniu linii kolejowej na trasie Gdańsk – Słupsk.

Docelowo chciałam rozpocząć przy ulicy Starowiejskiej. Sugerując się tym, że niemal wszyscy przechodnie kierowali się do tunelu przed nami – ja również podążyłam ku niemu. I chociaż po chwili wyszłam na ulicy Abrahama, tracąc na moment orientację, doceniłam tę pomyłkę. Ściany tunelu pokrywało ciekawe graffiti. Najbardziej urzekła mnie uśmiechnięta dziewczynka czytająca książkę, z latającymi jej nad głową Saturnem, kluczem wiolinowym, ołówkiem i innymi przedmiotami. Namalowano tam również kobietę spacerującą z psem i kilka innych zwierząt, chociażby tukana czy lisa.

Na Abrahama mieściło się kilka straganów i sklepików, okulista i optyk, fryzjer, lombard, a na rogu w większym gmachu mieściły się między innymi salon urody, lodziarnia, gabinety lekarskie i siłownia. Naprzeciwko nich dostrzegłam jeszcze warzywniak, kwiaciarnię i kebab.

Skręciłam na Starowiejskiej w lewo, próbując się odnaleźć. Dostrzegłam budynek szkoły. Gdy podeszłam bliżej, doczytałam się, że miałam do czynienia z I Liceum Ogólnokształcącym. Po przeciwnej stronie ulicy zobaczyłam krawca i Biedronkę. Dalej znajdowały się jeszcze apteka, sklepy odzieżowe, lombard, salon kosmetyczny i jubiler. Wreszcie dotarłam do skrzyżowania z Dąbrowskiego. Tam zastałam kolejny pasaż handlowy, w którym dopatrzyłam się chociażby jubilera, lombardu, sklepu odzieżowego i fotografa.

Wędrując dalej Starowiejską, zajrzałam w ulicę Krzywą. Natrafiłam także na księgarnię, sklep papierniczy, ksero, kiosk i piekarnię, gabinety stomatologa i kardiologa, sklep odzieżowy i pocztę. Nim dotarłam do ulicy Matejki, za sprawą rowerzysty z naprzeciwka zorientowałam się, którą część chodnika wydzielono dla rowerów. Pan był wyraźnie rozbawiony, gdy odskoczyłam delikatnie na bok, ustępując mu miejsca. Dalej podział zarysowano zdecydowanie wyraźniej.

Zajrzałam w ulice Matejki i Hallera. Za nimi znajdował się sklep wielobranżowy. Następnie skręciłam w Roszczynialskiego. Przystanęłam na moment, by zdjąć kurtkę, gdyż słońce zaczęło już całkiem nieźle przygrzewać. Takiej pogody po październiku raczej nikt by się nie spodziewał. Minęłam hurtownię, prawdopodobnie elektryczną, a także sklep rybny. Dalej mieściły się jeszcze salony fryzjersko – kosmetyczny, jubiler, złotnik i sklep zoologiczny.

Zawracałam ulicą Sienkiewicza. Szybko skręciłam w Poprzeczną, kierując się ku Żeromskiego. Znalazłam tam psiego fryzjera. Przy kolejnym skrzyżowaniu zobaczyłam za to figurkę psa i to całkiem ładną. Odwiedziłam Wąską, a następnie Równą. Na ostatnim odcinku Żeromskiego mieściło się przedszkole, a dalej sklep metalowy. Przeszłam Krótką i dostrzegłam na Sienkiewicza firmę zajmującą się instalacjami elektrycznymi.

Kolejny odcinek Starowiejskiej biegł wzdłuż parku ze stawem i placem zabaw. Z kolei po lewej znalazłam kwiaciarnię. Przy skrzyżowaniu z Żeromskiego stacjonował hotel. Sama podążyłam dalej i skręciłam dopiero w Chrobrego. Bardzo ciekawym widokiem okazał się kolorowy rower stojący na zadaszeniu nad wejściem do jednego z domów. Dodatkowo miał koszyki z przodu i z tyłu, które zaadaptowano na doniczki. Ścieżką przeczłapałam ku Kwiatowej i ruszyłam w prawo.

Następnie powędrowałam ku ulicy Księdza Sychty, gdyż bardziej opłacało mi się podejść tam od razu niż zawracać potem. Chwilę później spacerowałam Słoneczną. Znalazłam tam gabinet stomatologiczny. Zajrzałam w ulicę Asnyka. Kawałek dalej obserwowałam trzmiele podlatujące na różowe astry.

Dotarłam do ulicy Ceynowy, od której odbiegało sporo krótkich uliczek, w które postanowiłam tylko rzucić okiem. Zaczęłam od ulicy Lotników, gdzie znalazłam warsztat samochodowy. W pobliżu ulic Saperów i Marzanny stacjonował sklep spożywczy. Dalej swoją siedzibę miały przedszkole i szkoła podstawowa prowadzone przez salezjanki. Zajrzałam kolejno w uliczki Trepczyka, Księdza Heykego (zaciekawiło mnie, czy to inna odmiana tego samego nazwiska księdza, co w Wejherowie), Hepki i Bieszka.

Wkrótce wyszłam w pobliżu ronda imienia Jana Pawła II. Pierwsza rzuciła mi się w oczy reklama producenta odzieży skórzanej. Zaciekawił mnie stojący samotnie słupek, na którym umieszczono skrzynkę pocztową. Adres dotyczył ulicy Ceynowy. Tymczasem przeszłam na Kosynierów. Znalazłam tam stomatologa, salon fryzjersko-kosmetyczny, bar z burgerami i sklep meblowy. Dalej na mojej trasie znalazły się Fresh i pizzeria, fryzjer z solarium i serwis ekspresów do kawy. Rzuciłam okiem w ulice Bądkowskiego i Spadochroniarzy. Nim dotarłam do ulicy Saperów, minęłam jeszcze sklep odzieżowy i przychodnię.

Przy kolejnej odnodze ulicy Kosynierów mieściły się przychodnia weterynaryjna i salon urody. W zamyśleniu nie dostrzegłam jeszcze drogowskazu, że była to ulica Sikorskiego, w którą chciałam skręcić. Podążyłam zatem na wprost, wzdłuż pasażu, w którym znalazłam kwiaciarnię, fotografa, serwis komputerowy, Żabkę i mięsny. Przy remontowanej Biedronce skręciłam w ulicę Tysiąclecia, a z niej w Kopernika. Wówczas wyszłam na Sikorskiego i zrozumiałam, gdzie powinnam była skręcić.

Ruszyłam już wedle planu ku ulicy Okrzei, po drodze znajdując zakład tapicerski, firmę oferującą pogotowie hydrauliczne i warsztat samochodowy. Następnie skręciłam w prawo. Mijałam krótkie uliczki biegnące w bok, które miałam zamiar obejrzeć od dwóch stron: Okrzei oraz Tysiąclecia. Kolejno zaglądałam w Majkowskiego, Konopnickiej i Prusa. Dopiero za tą ostatnią natrafiłam na obiekt inny niż domy, a dokładniej na aptekę. Na wysokości skrzyżowania z Kostki-Napierskiego ulica tworzyła łuk. Podążyłam ku 1 Maja, gdzie mieścił się sklep spożywczy. Przekroczyłam skrzyżowanie, by dotrzeć do Tuwima. Przy tej okazji znalazłam serwis rowerowy. Przez Tuwima zawróciłam do Tysiąclecia i ponownie zaglądałam w kolejne drogi, tym razem dokładniej.

Rzuciłam okiem w 1 Maja i Prusa, pomiędzy nimi znajdując Żabkę i firmę oferującą wideofilmowanie. Natomiast na Orzeszkowej skręciłam w lewo, decydując się przejść ją w całości i z niej zajrzeć w ulicę Mackiewicza.

Gdy dotarłam do Różanej, skręciłam w prawo i ponownie w prawo w Konopnickiej. Znalazłam tam ślusarza i kwiaciarnię. Zawracałam przez Majkowskiego, gdzie swoją siedzibę miała szkoła nurkowania. Po chwili ponownie znalazłam się na Różanej, która pomiędzy dwiema jezdniami miała niejako wyspę. Płynnie przeszłam chodnikiem ku tej drugiej odnodze, przechodząc przy okazji obok klubu muzycznego.

Zajrzałam w kolejny odcinek Konopnickiej, jednak kierowałam się dalej na północ Różaną. Minęłam Żabkę i wjazd w Słowackiego. Wówczas po lewej dostrzegłam boisko. Za wjazdem w ulicę 1 Maja powstał również plac zabaw z siłownią. Jego idealny stan i wiszące jeszcze gdzieniegdzie biało-czerwone taśmy mogły wskazywać na to, że dopiero miał zostać oddany do użytku. W jesiennym słońcu na tle błękitnego nieba wyglądał naprawdę elegancko. Ruszyłam w lewo, po czym na najbliższym skrzyżowaniu dróg odbiłam w prawo, jakby okrążając plac. Według mojej mapy miała być to ulica Findera, jednak na drogowskazie zobaczyłam nazwisko Mackiewicza. Podejrzewałam, że był to efekt ustawy dekomunizacyjnej.

Końcowym odcinkiem Różanej ruszyłam ku Partyzantów, by chwilę później zawrócić ulicą Bądkowskiego. Na Partyzantów stał sklep spożywczy, z kolei gdy skręciłam na Tysiąclecia w lewo, natknęłam się na firmę montującą kotły grzewcze. Zaintrygował mnie także jeden z tamtejszych domów. Z kamieni ułożono kapliczkę z figurą Matki Boskiej, a okna domu okolono kolorowymi szkiełkami.

Wkrótce znalazłam się na ulicy I Dywizji Wojska Polskiego, gdzie stacjonowała klinika stomatologiczna i firma cateringowa. Zwróciłam uwagę na to, że ścieżka rowerowa i droga dla pieszych wciąż się ze sobą krzyżowały. W moim mniemaniu częściej niż było to konieczne.

Spacer kolejnymi drobnymi uliczkami przebiegał już nadzwyczaj spokojnie. Przez ulicę Jana z Kolna przeszłam na Bądkowskiego. Skręciłam w Konopnickiej. W ten sposób trafiłam na ulicę Śniadeckich. Tam mieścił się warsztat ślusarski. Skręciłam w lewo w ulicę Skłodowskiej (nazwisko Curie umieszczono jako inicjał między imieniem a polskim nazwiskiem). Przy Waryńskiego próbowałam się zaprzyjaźnić z małym kociakiem. Ten jednak wolał znane ścieżki. Zatem i ja ruszyłam ku Słowackiego, którą to drogą wyszłam na I Dywizji Wojska Polskiego. Naprzeciwko dostrzegłam dwie firmy: jedną zajmującą się różnymi domowymi instalacjami, między innymi kotłów grzewczych czy hydrauliki, drugą związaną z ogrodzeniami i bramami.

W obrębie skrzyżowania z ulicą Konopnicką mieściła się Żabka, a chwilę wcześniej podziwiałam dużą gąsienicę spacerującą chodnikiem. Rozbawiło mnie, że ruszała się dopiero wtedy, gdy próbowałam uchwycić ją w kadrze. Gdy w ramach rozwiązania uznałam, że po prostu nakręcę krótki filmik, jakby na przekór zamarła. Nastawiłam więc aparat na opcję robienia zdjęć i w tym momencie jakby gąsienica dostała dodatkowy napęd. Spasowałam zatem i uznałam, że pozostawię ją jej losowi. Chwilę później dotarłam do ronda imienia Jana Pawła II. Tym razem przeszłam po pasach tak, by móc przespacerować się Starowiejską. Podeszłam do fontanny z pomnikiem papieża. Znajdował się przy budynku MOSIR-u. Prócz tego całość instalacji uzupełniały krzyż i dzwon. Po ich sfotografowaniu kierowałam się Starowiejską wzdłuż boiska. Już bez przygód dotarłam na stację.

Więcej o wycieczkach realizowanych w ramach tego projektu możesz poczytać <tutaj> 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *