To nie był pierwszy termin, gdy wraz ze znajomymi z pracy, zaplanowaliśmy weekendowy wyjazd, by odwiedzić trzy zamki: sztumski, kwidzyński i gniewski. Pomysł wyszedł od jednej z koleżanek, ja obudowałamCzytaj dalejZamkowy Trójkąt #1 Sztum
Sanok – dlaczego już wyjeżdżając, chciałabym tam wrócić?
Już po siódmej zjadłam śniadanie, by mieć czas na przepakowanie się. Zabrałam ze sobą tylko mały plecak, resztę bagażu pozwolono mi zostawić w hotelu. Cieszyłam się, że już dzień wcześniejCzytaj dalejSanok – dlaczego już wyjeżdżając, chciałabym tam wrócić?
Solina zaporą słynąca i pierwsze kroki po Sanoku
Z rana nieco pisałam, ale musiałam też skończyć się pakować. Po 10:00 opuszczałam Wetlinę, by udać się do Soliny. Na przystanku rozsiadłam się na torbie wypełnionej ubraniami, opierając o niąCzytaj dalejSolina zaporą słynąca i pierwsze kroki po Sanoku
Połonina Caryńska – jedyna, którą szłam dłużej niż wskazuje na to mapa
Na drugi dzień w pojedynkę planowałam Połoninę Caryńską. Po wędrówce poprzedniego dnia nie lękałam się już samotnego spaceru po górach. Ależ to dawało wolność i radość, że się przełamałam! CzułamCzytaj dalejPołonina Caryńska – jedyna, którą szłam dłużej niż wskazuje na to mapa
Zwiedzam Rawki – dzień w najlepszej formie
Moja dotychczasowa towarzyszka z rana wyjeżdżała, więc czekała mnie tym razem wędrówka w pojedynkę. Gdy spojrzałam za okno, rzuciłam: – Tutaj codziennie wygląda, jakby padało. Tym razem jednak od ranaCzytaj dalejZwiedzam Rawki – dzień w najlepszej formie
Bukowe Berdo – nasza ostatnia wędrówka we dwie
Cóż, buty nie były nazajutrz idealnie suche, ale o dziwo były bardziej mokre na zewnątrz niż w środku. Wymyśliłam patent, by ubrać dwie pary skarpetek i oddzielić je folią (miałamCzytaj dalejBukowe Berdo – nasza ostatnia wędrówka we dwie
Połonina Wetlińska w klimatycznej mgle
Od rana dzień był deszczowy. Zapowiadały się burze i nawet usłyszałyśmy o poranku parę grzmotów. Gdy sytuacja nieco się uspokoiła, ale wciąż była niepewna, przeszłyśmy się po Wetlinie. Nareszcie kupiłamCzytaj dalejPołonina Wetlińska w klimatycznej mgle
Niech czuwają nad Wami bieszczadzkie anioły!
Poranek spędziłam na pakowaniu i pisaniu o Rzeszowie, niespiesznie jedząc śniadanie i popijając herbatkę. W związku z tym, że powinnam się wymeldować o 11:00, a busa do Wetliny miałam dopieroCzytaj dalejNiech czuwają nad Wami bieszczadzkie anioły!
Ahoj, w drogę! Co w Rzeszowie?
Oj, dawno pakowanie nie przyszło mi z takim trudem. Nie było mowy, że zmieszczę się tylko w górski plecak, jadąc na 11 dni (licząc z drogą), a jednocześnie nie planującCzytaj dalejAhoj, w drogę! Co w Rzeszowie?
Słowiński Park Narodowy – spacer ku wydmie
Na drugi dzień zaplanowałyśmy wspólny wyjazd z mamą. Postanowiłyśmy dotrzeć tym razem na wydmy od drugiej strony, przez Łebę i Rąbkę. Jako, że Lębork od tej strony był całkiem nieźleCzytaj dalejSłowiński Park Narodowy – spacer ku wydmie
Słowiński Park Narodowy – inne oblicze parku, który znałam jako pierwszy
Wykorzystałam wizytę w domu, by zaproponować bliskim rodzinną wycieczkę. Na celowniku znalazł się kolejny (chronologicznie) park narodowy, a dokładniej Słowiński. Nie były to moje pierwsze odwiedziny w samym parku, zeCzytaj dalejSłowiński Park Narodowy – inne oblicze parku, który znałam jako pierwszy
Woliński Park Narodowy – zwiedzanie w rekordowym tempie
Choć obudziłam się o 5:30, udało mi się jeszcze pospać do ósmej. Zebrałam się niespiesznie tak, że wyszłam chwilę po dziewiątej. Najpierw skierowałam się ku ulicy Krótkiej, gdzie chciałam zobaczyćCzytaj dalejWoliński Park Narodowy – zwiedzanie w rekordowym tempie
Woliński Park Narodowy – na tropie przyrody i bunkrów
Rano się nie spieszyłam. Na początek dnia zaplanowałam wizytę w muzeum przyrodniczym Wolińskiego Parku Narodowego. Byłam tam tuż po otwarciu i okazało się, że jestem pierwszą zwiedzającą i to nieCzytaj dalejWoliński Park Narodowy – na tropie przyrody i bunkrów
Od Szczecina do Wolina, z lądowaniem w Międzyzdrojach
Drugi dzień zapowiadał się dość zmienny przestrzennie. Na celowniku były w sumie cztery miasta. Jeszcze w Gryfinie zobaczyliśmy kościół Narodzenia NMP przy Placu Księcia Barnima I. Miał częściowo ceglane, częściowoCzytaj dalejOd Szczecina do Wolina, z lądowaniem w Międzyzdrojach
Szczecin #2 historia miasta w kilku aktach
Część pierwszą szczecińskiej wędrówki znajdziesz <tutaj> 🙂 A oto ciąg dalszy: Szczecin miał do wyboru sporo ciekawych muzeów, ale mając ograniczone możliwości czasowe i znając także swoje zdolności zwiedzania muzealnychCzytaj dalejSzczecin #2 historia miasta w kilku aktach
Szczecin #1 akcenty trójmiejskie, stoczniowy charakter miasta i niezwykłe spotkanie
Tym razem bagaż ważył 11,3 kg. Cały czas dążyłam do tego, by zejść poniżej 10 kg, ale było to niezwykle trudne. Choć po pierwszym zebraniu wyjazdowego dobytku udało mi sięCzytaj dalejSzczecin #1 akcenty trójmiejskie, stoczniowy charakter miasta i niezwykłe spotkanie
Sobieszewo #3 Gdańsk na wyspie
Trzeci i ostatni raz wystartowałam na Wyspie Sobieszewskiej w tym samym miejscu, w którym skończyłam drugą wyprawę. Tablica informowała, że jesteśmy w obrębie dawnej osady Świbno. W pobliżu stała kapliczkaCzytaj dalejSobieszewo #3 Gdańsk na wyspie
Sobieszewo #2 nie tylko wyspa
Za drugim razem znów wysiadłam tuż za mostem w centrum Wyspy Sobieszewskiej. Zeszłam na moment nad wodę, po chwili jednak wróciłam na Turystyczną. Przespacerowałam się wzdłuż straganów i lokali gastronomicznych,Czytaj dalejSobieszewo #2 nie tylko wyspa
Sobieszewo #1 wyspa pełna tajemnic
Wykorzystując okazję, bo dość dawno się nie widziałyśmy, zaprosiłam na spacer po Wyspie Sobieszewskiej koleżankę z rodzinnego miasta. Spotkałyśmy się na Dworcu Głównym, by dostać się do celu wspólnym autobusem.Czytaj dalejSobieszewo #1 wyspa pełna tajemnic
Chełm #2 wspomnienia zapisane w ulicach i odkrycia nowych patronów
Po pierwszej wycieczce przez Chełm w towarzystwie przyszła pora na drugą wyprawę – ostatecznie okazało się jednak, że w pojedynkę. Wysiadłam z tramwaju na alei Sikorskiego na przystanku o tejCzytaj dalejChełm #2 wspomnienia zapisane w ulicach i odkrycia nowych patronów
Chełm #1 spotkania z historią w towarzystwie i w pojedynkę
Przy okazji zwiedzania kolejnej dzielnicy podzieliłam ją sobie na dwie części i zaprosiłam do współpracy dwóch kolegów. Z jednym z nich (stronę Kordiana znajdziecie tutaj) rzeczywiście udało się przejść wspólnieCzytaj dalejChełm #1 spotkania z historią w towarzystwie i w pojedynkę
Ujeścisko-Łostowice #2 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Nazajutrz wystartowałam w tym miejscu, w którym skończyłam uprzednio. Z pętli tramwajowej ruszyłam ścieżką, będącą przedłużeniem ulicy Augustowskiej i dotarłam w ten sposób do zbiornika retencyjnego Augustowska. Obeszłam go dookoła,Czytaj dalejUjeścisko-Łostowice #2 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Ujeścisko-Łostowice #1 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Tym razem dzielnicę podzieliłam na dwie części. Aby odwiedzić pierwszą z nich, podjechałam autobusem w okolice Cmentarza Łostowickiego i to on znalazł się najpierw na moim celowniku. Po wejściu naCzytaj dalejUjeścisko-Łostowice #1 wycieczka krajoznawcza bez opuszczania Gdańska
Przeróbka – gdański półwysep i wysyp bajkowych ulic
Podczas tej wędrówki upiekłam dwie pieczenie przy jednym ogniu. Rozpoczęłam kolejny z etapów plażowego spaceru blogerów (o czym już pisałam na blogu), po czym pozostałą część Westerplatte oraz dzielnicę PrzeróbkaCzytaj dalejPrzeróbka – gdański półwysep i wysyp bajkowych ulic
Siedlce – upalny spacer wśród schodków
Już nazajutrz wybrałam się pomimo zapowiadanego upału na dłuższą wyprawę. Postanowiłam spróbować przejść całe Siedlce za jednym razem. Przez Nowolipie przejechałam autobusem, by wysiąść na Łostowickiej w okolicy Emaus. PrzechodzącCzytaj dalejSiedlce – upalny spacer wśród schodków
