Na drugi dzień w pojedynkę planowałam Połoninę Caryńską. Po wędrówce poprzedniego dnia nie lękałam się już samotnego spaceru po górach. Ależ to dawało wolność i radość, że się przełamałam! CzułamCzytaj dalejPołonina Caryńska – jedyna, którą szłam dłużej niż wskazuje na to mapa
Zwiedzam Rawki – dzień w najlepszej formie
Moja dotychczasowa towarzyszka z rana wyjeżdżała, więc czekała mnie tym razem wędrówka w pojedynkę. Gdy spojrzałam za okno, rzuciłam: – Tutaj codziennie wygląda, jakby padało. Tym razem jednak od ranaCzytaj dalejZwiedzam Rawki – dzień w najlepszej formie
Bukowe Berdo – nasza ostatnia wędrówka we dwie
Cóż, buty nie były nazajutrz idealnie suche, ale o dziwo były bardziej mokre na zewnątrz niż w środku. Wymyśliłam patent, by ubrać dwie pary skarpetek i oddzielić je folią (miałamCzytaj dalejBukowe Berdo – nasza ostatnia wędrówka we dwie
Połonina Wetlińska w klimatycznej mgle
Od rana dzień był deszczowy. Zapowiadały się burze i nawet usłyszałyśmy o poranku parę grzmotów. Gdy sytuacja nieco się uspokoiła, ale wciąż była niepewna, przeszłyśmy się po Wetlinie. Nareszcie kupiłamCzytaj dalejPołonina Wetlińska w klimatycznej mgle
Niech czuwają nad Wami bieszczadzkie anioły!
Poranek spędziłam na pakowaniu i pisaniu o Rzeszowie, niespiesznie jedząc śniadanie i popijając herbatkę. W związku z tym, że powinnam się wymeldować o 11:00, a busa do Wetliny miałam dopieroCzytaj dalejNiech czuwają nad Wami bieszczadzkie anioły!
